Kontakt

Kontakt

wtorek, 8 grudnia 2015

Chińczycy płacili lekarzom za zdrowie. My płacimy za choroby.

ewazet4@gmail.com


Piękno  medycyny naturalnej polega na tym, że obejmuje ona całokształt życia człowieka. W kulturze Wschodu jeszcze około stu lat temu,  wyznawano zasadę, aby płacić lekarzom za  utrzymywanie swoich pacjentów w zdrowiu. Kiedy ktoś zachorował, wychodzono z założenia, że  lekarz nie wywiązał się ze swoich obowiązków, przestawał dostawać wypłatę dopóki dana osoba nie wyzdrowiała. Bazując na tej zasadzie stworzono jeden z ciekawszych systemów „ubezpieczeń zdrowotnych”:-)
Lekarze byli zobowiązani leczyć za darmo, dopóki pacjent nie wyzdrowiał, dzięki takiemu systemowi zależało im na jak najszybszym i jak najskuteczniejszym uleczeniu. W ich interesie było również dbanie o jak najlepszą kondycję ludzi, których mieli pod swoją opieką.
Celem każdej terapii była kompleksowa troska o cały organizm, a nie doraźne leczenie pojedynczych dysfunkcji. Kluczem było wzmocnienie odporności chorego, poprawa krążenia krwi oraz energii życiowej .


Według tradycyjnej chińskiej medycyny, ciało ludzkie posiada wyznaczone szlaki , którymi krąży energia. Harmonijny, stały i łagodny przepływ energii  oznacza zdrowie – rozumiane w medycynie chińskiej szeroko: jako zdrowe ciało, jasność umysłu, bogactwo i powodzenie. Natomiast symptomy choroby pojawiają się wtedy, gdy przepływ energii ustaje, ubywa go, nie uczestniczy w obiegu , jest zaburzony. Powodów jest wiele, najważniesze, to: błędy dietetyczne, stres, zaniedbania snu.
Medycyna tradycyjna zna wiele sposobów na przywrócenie harmonijnego przepływu energi: zioła, specjalne diety, serie ćwiczeń, usuwające blokady masaże, czy w końcu korygująca przepływ energii  akupunktura stosowana głównie w Chinach.
Ze względu na założenie nierozerwalnej więzi człowieka z Wszechświatem filozofia  przyjmuje, że energia w otoczenu jest jednym z czynników kształtujących zdrowie człowieka. 
Równowagę energii można odzyskać  także przy pomocy odpowiednich technik. Chodzi o to, aby za pomocą określonych ruchów ciała, oddechu i wizualizacji sprawić, by bez przeszkód krążyła ona w ciele. Wtedy jesteśmy zdrowi, pełni witalności, mamy sprawne ciało i umysł.


Czy wiedzieliście, że ….
– tak szeroko reklamowana obecnie witamina D może spełniać swoje funkcje tylko jeśli towarzyszy jej witamina A?;
– choć neuroprzekaźnik serotoninę powszechnie kojarzy się z mózgiem i nastrojami, w tym z zapobieganiem depresji, stanom lękowym czy bezsenności, niewiele osób wie, że 95% serotoniny powstaje nie w mózgu, a w jelitach. Tak, właściwie w jelitach znajduje się więcej neuronów niż w mózgu!;
– ludzki organizm i mózg zostały tak zaprojektowane, by to tłuszcz – a nie glukoza! – pod postacią ketonów i wolnych kwasów tłuszczowych odgrywał rolę głównego źródła energii. Specjaliści z dziedziny medycyny i żywienia zazwyczaj ignorują ten fakt lub błędnie go rozumieją( uwaga na złe odchudzanie, uwaga na siłownie i spalanie );
- wysokie spożycie węglowodanów – cukrów, skrobi, zbóż i węglowodanów przetworzonych – oraz powstałe w wyniku tego skoki insuliny, to zjawisko właściwe wyłącznie czasom współczesnym, z którym nasza pierwotna fizjologia nie potrafi sobie poradzić;

– gluten niewątpliwie stanowi podłoże wielu problemów zdrowotnych, fizycznych i psychicznych z którymi borykają się dziś miliony ludzi. Jednak w większości przypadków rzadko zostaje to rozpoznane, nawet jeśli diagnozę stawiają rzekome autorytety medyczne. 






Współczesny świat niesie ze sobą wiele wyzwań dla naszej fizyczności. Czy wśród zalewu informacji o tym, co nam służy, a co szkodzi można odnaleźć jakieś spójne i jednolite zalecenia? NIE. Czy istnieje wspólny dla wszystkich sposób odżywiania oraz system ćwiczeń fizycznych, który uwolni nas od chorób i zapewni dobre funkcjonowanie ciała oraz długowieczność? NIE. Czy zalecenia rozpowszechniane przez media, świat medyczny, korporacje farmaceutyczne oraz przemysł spożywczy rzeczywiście są prawdziwe i mogą nas doprowadzić do doskonałego zdrowia? NIE! A może raczej stworzyć i utrzymać coraz większą rzeszę chorych, pacjentów, konsumentów i klientów?... Na te i inne pytania próbuję odpowiedzieć w kolejnych wpisach na blogu.

Odwołując się do najstarszych potrzeb naszego ciała i łącząc je z najnowszymi wynikami badań z dziedziny biochemii, żywienia oraz edukacji ajurwedycznej  proponuję proste wskazówki i zalecenia, dotyczące diety, ćwiczeń fizycznych i stylu życia, które pomagają nam  wyjść z labiryntu starych paradygmatów, mitów dotyczących metabolizmu i nieprawdziwych, przekazywanych nam przez całe dekady informacji.
Posłuchaj i naucz się swojecia ciała, a choroby będą Cię omijać szerokim łukiem.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com


1 komentarz:

  1. Niestety naszym lekarzom ufac nie mozna. To straszne.

    OdpowiedzUsuń

ewazet4@gmail.com