Kontakt

Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liszaj twardzinowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą liszaj twardzinowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 marca 2021

Gdzie jest medycyna?

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

Test C-19 nie jest obojętny

 Czy komórki ciała mają świadomość?

Czy jesteśmy wszyscy podłączeniu do pewnego rodzaju matrycy ponad czasem i przestrzenią?

Czy wierzysz, że siła pozytywnego myślenia ( bardzo trudny proces w chorobie) może uzdrowić nieuleczalne choroby?

Że negatywne myśli i wieczne zamartwianie się wywołują najgroźniejsze choroby?

Tak? Być może? Nie masz pojęcia? Raczej nie...a może coś w tym jest?

Współczesna fizyka wykazała , że można położyć nowe naukowe fundamenty pod alternatywne metody leczenia, opierając się na teoriach fizyki kwantowej ( polecam Gregg Braden ). Ta nowa fenomenalna nauka  stawia skutecznie opór często logicznemu ludzkiemu myśleniu.

Celem nie jest przedkładanie izoterycznej ideologii nad wiedzę akademicką . Chodzi jedynie o to, aby nie tkwić przy sztywnych poglądach , gdy wiele dzieje się zarówno w dziedzinie medycyny akademickiej , jak również na płaszczyźnie alternatywnej.


Znajdujemy się pośrodku zmiany paradygmatów w medycynie i coraz więcej ludzi pokłada nadzieję w alternatywnych metodach leczenia.

Dlaczego tak jest?

Do dzisiaj medycyna akademicka  funkcjonuje zgodnie ze światopoglądem Isaaca Newtona opierając się na idei, której korzenie sięgają XVII wieku.Wprawdzie od tego czasu dokonano przełomowych postępów w rozwoju metod terapeutycznych i zwalczaniu symptomów chorób cielesnych , jednak w rozumieniu misteriów leżących u podstaw naszego własnego bytu nie poszliśmy znacząco na przód:

kim jesteśmy

jak funkcjonujemy

dlaczego chorujemy

Medycyna akademicka przedłużyła nam ostatnio o jakieś dwadzieścia lat. Nie poszła jednak w kierunku zagwarantowania sensu tego dłuższego życia! Cóż z tego, że dzisiejszy senior ma 80-90 lat i jest jakoś sprawny fizycznie skoro dopadają go całkowicie odcinające od świata realnego demencje? Czy to życie daje mu radość, satysfakcję, czy może tylko rodzina ma powód do dumy, że babcia/dziadek "dobija" setki?


Na szczęście coraz więcej lekarzy dostrzega konieczność holistycznego leczenia i stosuje alternatywne, komplementarne metody jak: homeopatia, medycyna informatyczna i energetyczna, medycyna chińska, fizjoterapia. W szpitalach korzysta się z usług uzdrowicieli duchowych, a pielęgniarki zajmują się nakładaniem dłoni na miejsca punktów energetycznych człowieka.

Tak zwani "medical intuitives" - mający intuicję medyczną - towarzyszą badaniom klinicznym, lekarze przed terapią sięgają po wahadełko,a bóle są uśmierzane zupełnie bez medykamentów.

Otwiera się przed nami całkowicie nowy świat medycyny  - a my musimy tylko do niego wejść.


Większość lekarzy akademickich czuje się zagrożona przez wzrastającą liczbę homeopatów, osób uzdrawiających za pomocą energii, terapeutów biofizykalnych i innych , pomniejszając ich niewątpliwe sukcesy w odzyskiwaniu zdrowia , często tłumacząc jako przypadkowe wydarzenia. W ten sposób fenomeny związane z uzdrawianiem pozostają w znacznym stopniu niebadane, a alternatywne formy terapii są odrzucane jako nienaukowe i niepotwierdzone.

Ja spotkałam na swojej drodze z chorymi wspaniałych lekarzy, którzy współpracując i stosując po czasie moje sugestie w stosunku do pacjentów tym ostatnim darowali zdrowie i życie .

Fenomenem okazują się tzw choroby nieuleczalne, które w 100% udało się wyleczyć właśnie w sposób niekonwencjonalny medycyną komplementarną ( słoniowacizna, liszaj twardzinowy, bezpłodność). Sukces w usuwaniu ciężkich  schorzeń polega w dużej mierze na postawie osoby chorej.


Do utartych błędnych przekonań o ludzkim ciele zaliczają się przede wszystkim założenia, że:

  • poszczególne organy prowadzą osobny byt, są oddzielone od innych i mogą być leczone w izolacji (stąd tabletki na wysypkę, na nerki, na wątrobę , na łupież, antykoncepcję, zawał.....)
  • nasze zachowanie , jak również nasze zdrowie są warunkowane przez nasze geny (nie, nie nie i jeszcze raz nie!)

Dużo zdrówka i słońca, otwartych umysłów

Ewa

Ajurweda


Testy, diagnoza, oczyszczanie: ewazet4@gmail.com

skype: Ewa Ajurweda 

 

piątek, 4 listopada 2016

Jest taka choroba - liszaj twardzinowy

ewazet4@gmail.com



Kilka miesięcy temu opisałam chorobę Ani. Dla było to nowe doświadczenia, dla Ani potworne cierpienie. Choroba straszna, bo nieuleczalna. Tyle oficjalnie na jej temat głosimedycyna konwencjonalna.

"Choroba została opisana już w 1887 roku, a pięć lat później wyodrębniono cechy histopatologiczne tej jednostki chorobowej. Dziś wiemy, że z reguły zmiany pojawiają się w okolicy narządów płciowych i/lub okolicy odbytu. W co piątym przypadku liszaj twardzinowy atakuje też skórę i błony śluzowe w innych częściach ciała – może to być górna część tułowia, barki, ramiona i szyja".


"Epidemiologia nie jest znana. Głównie z powodu niechęci pacjentów do dzielenia się informacjami na temat chorób dotykających sfer intymnych. Najczęściej liszaj twardzinowy pojawia się u kobiet, rzadziej u mężczyzn, ale przytrafia się też dzieciom. Nawet 40% dzieci ze stulejką ma objawy liszaja. Mężczyźni chorują głównie pomiędzy 30 a 50 rokiem życia, natomiast kobiety w okresie dojrzewania oraz menopauzy".
I tu pojawia sie pierwsza nieścisłość. Panie, które zgłosiły się do mnie, to młode kobiety w wieku troche po "30". 


"Przyczyny liszaja twardzinowego
Mimo wielu lat badań, wciąż nie wiadomo co dokładnie chorobę powoduje. Wśród najbardziej prawdopodobnych przyczyn wymienia się:
  • czynniki genetyczne: choroba występuje niekiedy u spokrewnionych osób - w przypadku "moich" pań ta mozliwośc odpadła.
  • zaburzenia w układzie immunologicznym: liszaj twardzinowy częściej rozwija się u osób ze schorzeniami autoimmunologicznymi, zmagającymi się z cukrzycą, bielactwem czy chorobą Gravesa-Basedowa - żadna z nich nie miała tych schorzeń
  • zaburzenia hormonalne: poprzez spadek aktywności 5-alfa reduktazy, który prowadzi do wzrostu wolnego testosteronu oraz obniżenia poziomu dihydrotestosteronu, - w jednym przypadku było to mozliwe z powodu choroby nowotworowej i częstych naswietlań
  • czynniki infekcyjne: wirus brodawczaka ludzkiego, zakażenie krętkami, atopowe mikobakterie,
  • czynniki miejscowe: kłopoty z ukrwieniem, urazy".
Panie trafiły do mnie na oczyszczenie, później okazało się, że sprawa jest głębsza, że prawdziwa terapia dopiero zacznie się i będzie trwała prawie pół roku. Skutecznie!



"         Najczęściej choroba atakuje narządy płciowe, czasami też odbyt oraz tułów i kończyny. Bardzo rzadko liszaj twardzinowy pojawia się też w jamie ustnej. U mężczyzn atakuje napletek, żołądź,  okolice ujścia cewki moczowej, a nawet osadza się bezpośrednio w niej. Rzadziej pojawia się na mosznie czy trzonie prącia. U kobiet jest to natomiast łechtaczka, wargi sromowe, wzgórek łonowy oraz krocze.
·         Na początku pojawiają się białe lub perłowe wykwity i plamy zanikowe, przekształcające się w blaszki o wzmożonej spoistości. Dochodzi do wybroczyn, pęcherzy oraz owrzodzenia. Pacjenci odczuwają więc ból, świąd i pieczenie".

Właśnie świąd jest najbardziej dokuczliwy. Poza tym świadomość, że jedynym panaceum na nieuleczalną dolegliwość jest maść sterydowa, żadną z nich nie napawała optymizmem. W opisach choroby spotkałam nawet takie wypowiedzi :         "Pacjentki, którym dokucza świąd mogą wymagać pomocy psychiatrycznej i psychologicznej. Znane są przypadki, iż dokuczliwy, niemożliwy do wyleczenia świąd doprowadzał do prób samobójczych wśród pacjentek".


Ania, Kasia i Magda są zdrowe. To ogromny sukces! Kiedy dzwoniły do mnie po badanich specjalistycznych , licytowałam z nimi , kto bardziej się cieszy:-) ONE - zdrowe, czy ja z kolejnego sukcesu.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com






Archiwum bloga