Kontakt

Kontakt

piątek, 29 kwietnia 2016

Przerwa:-)

ewazet4@gmail.com

na dobrą energię:-). Ja też czasami muszę. Będę w przyszłym tygoniu. W sytuacjach nagłych ratuje telefon.

Miłego wypoczynku:-)    

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

niedziela, 24 kwietnia 2016

Jest taka choroba...

ewazet4@gmail.com

z którą przyszło nam się zmierzyć. Kiedy Anna opowiedziała mi o swoich dolegliwościach nie było optymistycznie. Żal, współczucie, lęk...ale nie wolno poddawać się.




Ania - młoda kobieta, mężatka i przeurocza córeczka. Leczy się ( naświetlenia) od kilku lat. Nowotwór. Po każdej wizycie w klinice ma zakaz kontaktu z dzieckiem przez kilkadziesiąt godzin. Promieniuje. Można tak zyć? Jeśli trwa to latami, człowiek przyzwyczaja się i "jakoś" wegetuje. Ale Ania miała świadomość, że ta wegetacja udziela się dziecku, mężowi, że rzutuje na pracę i każdy dzień w pracy. Że każdego dnia, każdej minuty siedzi w człowieku ta pasludna myśl "mam..." , co będzie jutro, jakie to jutro będzie...



Przy okazji którejś z kolei prezentacji gdzieś w Polsce, Ania trafiła do mnie. Zadzwoniła, opowiedziała, była gotowa na pomoc.
Miałam świadomość, że na wstępie nie mam kontaktu z Anią, a z chemią, którą wypełniony jest cały jej organizm, każda komórka. Do tego - mimo najszczerszych chęci pacjenta - fatalne rozkojarzenie, które nie pozwala odpowiedzieć na proste pytanie. Było trudno. Ania błądziła, popełniała dziwne błędy ( nie ta recepta, nie ta podpowiadająca kartka, roztargnienie, brak znajomości siebie...).
Tak zachowują się osoby zaatakowane przez candidę.
Robiłyśmy wszystko po kilka razy. Nie wolno w takiej sytuacji popełnić najmniejszego błędu.
Stały kontakt telefoniczny, każdego dnia, kilka razy dziennie.
Codzienna spowiedź co jeść, jak przygotować, jak oczyścić...



Udało się! Ania jest szczęśliwsza, uśmiecha się, dużo rozmawia, nauczyłą się "nie myśleć", nie denerwować, nie roztrząsać.
Ale to nie był koniec. Pewniego dnia zadzwoniła z informacją, że jest nowa dolegliwość. SWĘDZI!!!!  Swedzi tak bardzo, że nie można nosić bielizny, nie można spać, chce sie krzyczeć. Była u ginekologa. Diagnoza straszna dla młodej kobiety. Lizaj twardzinowy. Nieuleczalna forma rakowa, charakterystyczna dla kobiet w okresie menopauzy. Jedyny ratunek MAŚĆ STERYDOWA, które nie leczy, ale usuwa swędzenie, które nie pozwala normalnie żyć.
Walczymy dalej! Moja terapi to czas 17 dni, później następuje oczyszczenie wyrzycając z organizmu wszystko co truje, zabija, osłabia, rujnuje organizm.
Gdzie to "coś" ujawni się, to juz sprawa indywidualna. Każdy człowiek , to inny cud natury. Nie ma dwóch takich samych diet, takiego samego schemtu postępowania. To, co pojawiło się u Ani, to następny rzut najstraznijszej choroby...albo bardziej - jego koniec.


Za sterydy Ania podziekowała lekarzowi. To nie leczenie, to uśmierzanie swędzącego bólu, a ona ma dopiero trzydzieścikilka lat. Chce żyć. Działamy dalej:-). Ania nie wypuszcza z ręki kartki z planem każego dnia, każdego menu, dzwoni, pyta i ciężko pracujemy.
Po trzech miasiącach padło sakramentalne -  WSZYSKO JEST W PORZĄDKU!!!!! Pani Ewo , cofnęło się, nie ma nawrotów, nie swedzi, nie ma liszaja, JEST SZCZĘŚCIE!!!!!!!!!!!!!



W mojej bardzo długiej praktyce zarzaja się czasami cuda. Inaczej tego nazwać nie potrafię. Wierzę, że jeśli ja daję z siebie całą wiedzę i to "coś" jeszcze czego do końca nie potrafimy wyjaśnić jako ludzie i jeśli osoba , która szuka i prosi o pomoc działa tak, jak polecam, nie może nie być sukcesu:-).


Który to już raz zaczęliśmy nowe życie...:-)

Etiologia liszaja twardzinowego nie jest do końca znana. Naukowcy sugerują udział kilku czynników, które opisano poniżej, w procesie powstawania i rozwoju lichensclerosus. Pierwszym z nich jest infekcja krętkami. W przebiegu boreliozy występują zmiany skórne, które wykazują pewne podobieństwo do liszaja twardzinowego. Prace naukowe również wykazały powiązania między liszajem a infekcją krętkami, choć związek ten nie jest do końca sprecyzowany i rzetelnie opisany.
Drugim czynnikiem, istotnym dla etiologii lichensclerosus, jest reakcja autoimmunologiczna. Organizm potrafi czasem produkować przeciwciała, które są skierowane przeciwko składnikom ludzkich tkanek. Postulowany jest również udział zaburzeń hormonalnych, szczególnie spadek stężeń estrogenów u kobiet w wieku starczym.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

piątek, 22 kwietnia 2016

Co nas rujnuje.

ewazet4@gmail.com

Wszystkie organy w które wyposażył nas stwórca są bardzo ważne. Są jednak takie, które najbardziej i najszybciej dają nam odczuć, że dzieje się coś złego.
Magazynem, który wchłania wszystko z jelit, oczyszcza i podaje dalej jest wątroba. Pracuje na takim materiale jaki jej podajemy. Jest wytrzymała długo, ale wszystko do czasu...
Wątroba nie boli. Te charakterystyczne kolki, niektórzy mówia nawet , że mają pod żebrem kawałek ostrego szkła, coś , co rani. To nie watroba, to jelito grube. Ono krzyszczy, uciska, boli, a my sięgamy po tabletki. Proszę popatrzeć na obrazek. To własnie ten ból pod prawym żebrem.




Jakie są inne objawy i co szkodzi wątrobie?
Nadwaga i otyłość brzuszna mogą doprowadzić do niealkoholowego stłuszczeniowego zapalenia wątroby ‒ co podnosi ryzyko zachorowania na raka i marskość w przyszłości. Zaczyna się  od tego, że tkanka tłuszczowa ma wpływ na rozwój insulinooporności, ponieważ komórki trzustki (narządu produkującego ten hormon) otoczone tłuszczem uniemożliwiają wnikanie insuliny do ich wnętrza. To rzutuje na cały organizm ‒ insulina pozostająca na zewnątrz komórki zaburza nie tylko wchłanianie węglowodanów i tłuszczu, może doprowadzić do cukrzycy typu 2, wywołuje procesy zapalne w organizmie, a także odpowiada za stłuszczenie wątroby.


Siłownia i złe odchudzanie.

 

Należy pamiętać, że zbyt szybkie tempo odchudzania także szkodzi, bo mocno obciąża wątrobę. Musi ona bowiem przerobić uwolnione podczas odchudzania zapasy. Bardzo niekorzystnie działają też nieustające wahania wagi: efekt jo-jo, tycie i chudnięcie na zmianę.
Ja nie używam określenia "chudnąć". Zastępuję je "oczyszczeniem organizmu" bo tak naprawdę prawidłowo przeprowadzone oczyszczenie powoduje utratę wagi, ale to metoda usuwania wyłącznie zanieczyszczeń. Najbardziej niebezpieczna forma pozbywania się kilogramów to siłownia. Osoby mocno zanieczyszczone, które starają się zrzucić wagę na siłowni nieświadomie wtłaczają w mięśnie i krwiobieg wszystko, co powinno być z organizmu usunięte, a nie "przerobione" na mięśnie

Leki i witaminy

Mamy mniejsze ryzyko uszkodzenia wątroby, jeśli jemy produkty zawierające wit. A: jajka, ryby, podroby, szpinak, paprykę, morele, brzoskwinie, śliwki. Jednak jeśli przesadzamy z suplementami na włosy, cerę i wzrok, które zwykle mają również witaminę A, możemy doprowadzić do uszkodzenia wątroby. Wysokie jej dawki kumulują się w tym narządzie i są dla niego toksyczne. Funkcje wątroby mogą upośledzać również np. leki przeciwdepresyjne. 

Tatuaże, zabiegi upiększające i... seks

HCV to typ wirusa, który powoduje zapalenie wątroby typu C. Przez lata wirus po cichu niszczy miąższ wątroby, prowadząc do jej marskości i niewydolności. Przenosi się m.in. przez krew i stosunek płciowy. Dlatego amatorzy robienia tatuaży na wakacjach w Tajlandii, inwazyjnych zabiegów kosmetycznych w podejrzanych miejscach i seksu z wieloma partnerami bez prezerwatywy powinni zrobić badania na obecność wirusa. Im wcześniej zacznie się terapię przeciwwirusową, tym dłużej można utrzymać wątrobę w przyzwoitym stanie.

Cukier, słodycze, fast food

Okazuje się, że cukier ‒ a szczególnie fruktoza ‒ może być dla wątroby gorszy niż alkohol. Mam na mysli tę fruktozę, która  przemysłowo dodawana jest do napojów i słodyczy . Drugi czarny charakter to tłuszcze trans, które znajdziemy w pakowanych ciastach, ciastkach, chipsach, fast foodzie. Badania skandynawskich naukowców potwierdzają, że tłuszcze trans zwiększają zagrożenie otyłością, cukrzycą typu 2 ‒ a co za tym idzie stłuszczeniem wątroby, miażdżycą, udarami mózgu i nowotworami. Listę zamyka glutaminian sodu, obecny w niektórych przyprawach i gotowych produktach spożywczych oraz napojach. Jego nadmierna konsumpcja to ryzyko ‒ podobnie jak w przypadku nadmiaru cukru i tłuszczów trans ‒ stłuszczenia wątroby. Zewnętrznie są to wszelkiego rodzaju pryszcze, ropniaki, wypryski.

Co robić, żeby mieć zdrową wątrobę? Wcale nie trzeba żyć jak mnich, unikać seksu, alkoholu i słodyczy. Trzeba jednak zachować umiar i zdrowy rozsądek. Czytać etykiety i kupować jak najmniej przetworzone jedzenie. A jak już pić alkohol, to najlepiej czerwone wino, które zawiera flawonoidy eliminujące związki szkodliwe dla wątroby.Po ryzykownych zabiegach kosmetycznych zbadać się pod kątem HCV. A sylwetke rzeźbimy po całkowitym oczyszczeniu odganizmu.
Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com


wtorek, 19 kwietnia 2016

Roślinne hormony dla zdrowia i urody.

ewazet4@gmail.com


Tak naprawdę fitoestrogeny nie są typowymi hormonami. To substancje, które regulują 

wzrost, czas dojrzewania i kwitnienia roślin. Łagodzą objawy menopauzy, bo ich działanie

 jest nieco zbliżone do działania żeńskich hormonów płciowych - estrogenów, ale dużo, 

dużo słabsze.

Jajniki kobiet, które zbliżają się do menopauzy, zmniejszają produkcję hormonów - najpierw 

progesteronu, potem estrogenów. Efektem tego naturalnego procesu są zaburzenia

 miesiączkowania (nawet u 40-latek) - okres staje się nieregularny, skąpy albo obfity, zbyt 

krótki lub stanowczo za długi. Ale hormony wpływają nie tylko na cykl miesiączkowy. Ich

 niski poziom objawia się też innymi dolegliwościami. Jesteśmy zmęczone, rozdrażnione, 

mamy kłopoty z koncentracją, pamięcią i ze snem.



Obecne w roślinach fitoestrogeny specjaliści dzielą na wiele grup. Trzy podstawowe to:

 izoflawony, lignany i kumestany. Znajdują się one w różnych roślinach i nieco inaczej 

działają.

  • Izoflawony - są przede wszystkim w soi, ale też w soczewicy, grochu włoskim, fasoli i 

  • bobie 

  • oraz w chmielu. Obfitują w nie zboża: pszenica, jęczmień, żyto.




  • Lignany - zawierają je oleje z nasion (zwłaszcza lniany), ale można je też znaleźć w 

  • nasionach słonecznika, siemieniu lnianym, czosnku, cebuli, wiśniach, gruszkach, jabłkach 

  • oraz w... piwie chmielowym i czerwonym winie.





  • Kumestany - nie stanowią istotnego składnika naszej diety. Bardzo dużo jest ich w

  •  czerwonej koniczynie, nieco mniej w nasionach słonecznika i kiełkach soi.




W czystej postaci, nieprzetworzone, zjadane systematycznie napewno w znacznym stopniu 

pomogą w zachowaniu równowagi hormonlnej. 

Z dużym powodzeniem można je stosowac na skórę , zamiast dusić pory tłustymi, ciężkimi 

 i...drogimi kremami.



Powodzenia :-)

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com



środa, 6 kwietnia 2016

Pestycycdy w jadłospisie?

ewazet4@gmail.com



Mycie owoców i warzyw to podstawowa zasada. Ponieważ jednak większość stosowanych dzisiaj pestycydów jest niestety odporna na działania czynników atmosferycznych, zwykła woda absolutnie nie wystarcza. Warzywa i owoce należy myć tak, aby usunąć z nich środki chemiczne . W domowych warunkach używamy sody oczyszczonej. Kąpiel w wodzie o odczynie alkalicznym (z sodą oczyszczoną) spowoduje zajście hydrolizy. Nie wypłuczemy całości zanieczyszczeń, gdyż część weszła do wnętrza rośliny, ale pozbędziemy się ich z zewnątrz. Domowe oczyszczające zaczynamy od mycia/płukania  w wodzie z octem lub kwaskiem cytrynowym. Tak pozbywamy się bakterii. Żeby zmyć chemię moczymy owoce lub warywa w wodzie z sodą oczyszczoną.. Szczotkowanie można dodatkowo zastosować przy okazji mycia warzyw korzeniowych, takich jak: marchewka, pietruszka, buraki itp.


Owoce i warzywa z ogródka nie musimy poddawać takim zabiegom. Te są chemicznie czyte, a ziemia nie stanowi żadnego probemu. To tez znak rozpoznawczy na targowiskach z jakiej uprawy pochodzą produkty, które kupujemy. Bardzo polecam właśnie te, naturalne, prosto z ziemi. One są czyste od chemi.



Jabłka z ogrodu. Mają różne, niezgrabne ogonki, zasuszony lub świeży listek.
Są pokryte "siwą mgiełką".


Większość pestycydów stosowanych dzisiaj w uprawach przemysłowych ma skład opracowany tak, aby był wygodny dla rolników, czyli aby opady atmosferyczne nie zmywały ich z powierzchni opryskanych płodów rolnych. Jednym słowem są oleiste ( czasami mamy wrażenie, że owoc jest tłusty)Dotyczy to np. szeroko dzisiaj stosowanych karbaminianów czy pestycydów organofosforanowych (inaczej fosforoorganicznych). Nie są to jednak te połyskliwe woski, którymi pokryte są często np. jabłka. Oleiste pestycydy nie są ani widoczne gołym okiem ani też wyczuwalne na powierzchni warzyw i owoców w dotyku. Substancje te zobaczymy dopiero rozpuszczone w wodzie o odczynie alkalicznym, ponieważ dopiero w takich warunkach dochodzi do hydrolizy tych substancji. 
Woda po moczeniu takich produktów zmienia swoją barwę. Często jest to mylone z puszczanie soku w przypadku owoców.




Owoc, który znalazł się na pierwszym miejscu niechlubnej listy może być zaskoczeniem. W "brudnym" rankingu EWG zwyciężyły jabłka. Kolejno uplasowały się truskawki, winogrona, seler, brzoskwinie, szpinak, słodka papryka, nektarynki, ogórki, pomidorki koktajlowe i groch zwyczajny, w którym stwierdzono obecność aż 13 różnych pestycydów. Brudny ranking zamykają ziemniaki, które pod względem wagi mają największe stężenie pestycydów ze wszystkich badanych roślin.


Organizacja EWG opracowała również  listę „czystych” produktów, które zawierają najmniej pestycydów. Na czele listy jest awokado, a tuż za nimi uplasowała się kukurydza ( tu niestety uwaga na GMO), ananas, kapusta i słodki groszek. Dobrym wynikiem może pochwalić się także cebula. Niewiele pestycydów jest również w szparagach, mango, papai, kiwi, bakłażanie, grejpfrucie, w kalafiorze, w melonie i w słodkich ziemniakach. Te owoce i warzywa nie są co prawda zupełnie pozbawione pestycydów, ale mają ich stosunkowo najmniej.
Te, które mają dość grubą skórkę, można potraktować szczoteczką po wcześniejszym wymoczeniu w roztworze woda- soda oczyszczona.


Szanowni Państwo.Nie należy rezygnować ze spożywania warzyw i owoców gdyż korzyści z nich płynące przewyższają ryzyko związane z pestycydami. Po pierwsze, nie sugerujmy się pierwszym wrażeniem − należy dokładnie ocenić wygląd zewnętrzny warzyw i owoców. Po drugie − zapytajmy się sprzedawcy skąd pochodzą. Nie da się ukryć, że najlepiej kupować warzywa i owoce bezpośrednio od rolnika lub z gospodarstw ekologicznych. Wtedy możemy mieć pewność, że w ich przypadku chemia została ograniczona do minimum. 



A najzdrowiej miec swój maleńki ogródek:-)

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

piątek, 1 kwietnia 2016

Konserwanty są wszędzie

ewazet4@gmail.com



Po cichu, tylnymi drzwiami urzędnicy z Brukseli pozwalają coraz bardziej truć ludzi. Z jednej strony wciskają nam, że wędzonki z małych zakładów są rakotwórcze i próbują ograniczyć ich produkcję, z drugiej pozwalają producentom stosować w wędlinach jeszcze więcej szkodliwej chemii. Właśnie – na „prośbę” wielkich koncernów . Konserwanty, w tym dodawane powszechnie  azotyny, są niesłychanie szkodliwe dla zdrowia. Powodują powstawanie najcięższych nowotworów złośliwych, a także niedotlenienie i obumieranie tkanek przez wypieranie tlenu z krwi. To po prostu zabójcze trucizny!

Czy trzeba je dodawać do żywności? Nie! Ale można, jeśli dla kogoś ważniejsze niż zdrowie klientów są zyski.
Azotyny powodują raka jelit – Azotyn potasu, azotan sodu i potasu w wędlinach poprawiają i wyostrzają smak , wygląd i zapach i na wiele dłużej niż pozostałe konserwanty konserwują produkty. Jeśli wędlina na opakowaniu ma wypisaną datę ważności na tygodnie, ciasta w Lidlu nawet na kilka miesięcy , omijajmy ten produkt szerokim kołem. To one powodują powstawanie wielu nowotworów, w tym jelita grubego, alergii i nieżytów żołądka. Chemiczne wędliny i mięso mają charakterystyczny różowo-pomarańczowy kolor. To pułapka!



Żółcień 2G (E107), tartrazyna (E102), żółcień chinolinowa (E104) – Barwniki – produkt potraktowany nimi jest atrakcyjniejszy i lepiej się sprzedaje niż ten z tradycyjnej wędzarni. Barwniki w wędlinach nadają piękny rumiany kolor. W organizmie powodują otyłość, alergie, astmę, problemy z żołądkiem, a u dzieci ADHD. Te same barwniki, które stosuje się do żywności, stosuje przemysł chemiczny do farb, lakierów i chemii gospodarczej.



Kwas alginowy (E400), polifosforan sodu (452i)  i polifosforan potasu (452ii)– to stabilizatory, które dodane do wędlin wiążą wlaną wodę, przez co zwiększa się waga wyrobu i zysk producenta. Powodują silne alergie pokarmowe i skórne, uszkadzają też ścianki jelit i powodują grzybice.


Palmitynian askrobylu (E304) – zagęszczacze w wędliniarstwie stosowane są jako wypełniacze w kiełbasach, szynkach, pasztetach i konserwach. Odpowiadają za silne reakcje alergii pokarmowej i skórnej. U dzieci mogą powodować duszności i kaszel.

Glutaminian sodu (E621) – zastępuje w wędliniarstwie sól, wzmacnia smak i zapach. Ale to silnie trująca syntetyczna substancja, która u człowieka prowadzi do ciężkich chorób układu pokarmowego. Glutaminian sodu jest obecny w praktycznie każdej gotowej przyprawie.


Wodorowęglan sodu (E500b), węglan potasu (E501) – regulatory kwasowości – w wędliniarstwie stosowane są jako dodatek zakwaszający produkt. Jego spożycie powoduje zakwaszenie organizmu i rozwój grzybic w jelicie grubym, osłabienie jelita grubego powoduje spadek odporności całego organizmu na wszelakie infekcje.

Aspartam (E951) – zamienniki cukru w wędliniarstwie dodawany jest do przypraw i jako zamiennik cukrów. Słodziki odpowiadają za alergie u człowieka, uszkadzają jelito grube i niszczą wątrobę.

Gluten pszenny – spoiwa są w wędliniarstwie stosowane do spajania niskiej jakości kawałków mięsa, skrawanych kości głównie w produktach z mięsa mielonego, w szynkach puszkowanych i kiełbasach. Spożywanie tego składnika w nadmiarze powoduje reakcje alergiczne, duszności i astmy.




Skupiłam się dzisiaj na wędlinach i mięsie.  Konserwanty, które przedstawiła to te najpopularniejsze. Nalezy mieć świadomośc, że jest ich o wiele, wiele więcej.W następnych artykułach napiszę jak oczyścić owoce i warzywa z chemii, która je zabezpiecza w czasie i podróży.

Jakoś dzisiaj nie jest mi wesoło...

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com