Kontakt

Kontakt

niedziela, 3 stycznia 2016

Żywe "mięso".

ewazet4@gmail.com

Właściwie mogłabym dzisiaj nic nie pisać. Wystarczą obrazki i pytania, które nasuwają się same. Cóż to takiego?
Akcja dzieje się w Belgi. Tak, Belgia jest potęgą w produkcji TEGO MĘSA. Szbko, dużo, za wielkie pieniądze. Czy jest to smaczne? Mmmm , cieszy się ogromną poplarnością w restauracjach, sklepach, wśrod nieświadomych smakoszy. Pychota! A jakie skutki dla zdrowia? Tego szukajcie w klinikach.


To nie matrix!


Przyrost masy mięśnowej notowany każdego dnia.


Sztuczna masa mięśniowa.


Dumny hodowca dokonuje każdego dnia pomiarów.







Niektórzy eksperymentują na zwierzętach domowych...


"Coś" doprowadzone do ubojni.

Smacznego.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com







5 komentarzy:

  1. Widziałem takie w Belgii. Jedliśmy obiad w wiejskiej restauracji i wtedy te krowy podeszły do dużej przeszklonej ściany budynku. Myślałem, że zwymiotuję....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktoś, kto nie widział nie wierzy. To naprawdę istnieje. Na talerzu również.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też widziałam-łzy w oczach tych krów, ten nie wyobrażalny ciężar na bardzo krótkich nóżkach, koszmar

    OdpowiedzUsuń

ewazet4@gmail.com