Kontakt

Kontakt

środa, 27 stycznia 2016

O śnie na całkiem poważnie.

ewazet4@gmail.com


Zespół opóźnionej fazy snu (ang. Delayed Sleep Phase SyndromeDSPS)  to  przewlekły zespół opóźnionego zasypiania i budzenia się. Jest to zespół medyczny niezwiązany z bezsennością czy schorzeniami psychicznymi, częsty u młodych i dorosłych ludzi , utrudniający im wykonywanie obowiązków zawodowych.
Zaburzenie to powstaje w wyniku braku zgodności pomiędzy własnym, wewnętrznym, biologicznie preferowanym przez człowieka rytmem snu i aktywności , a rytmem chodzenia spać i wstawania narzuconym przez normy społeczne, związanym z 24-godzinnym rytmem czasu ziemskiego. Istotą zaburzenia jest opóźnienie wewnętrznego zegara biologicznego, regulującego pory snu, o co najmniej kilka godzin w stosunku do średniej w społeczeństwie. Osoby cierpiące na tę dolegliwość często odczuwają senność dopiero w późnych godzinach nocnych, czyli co najmniej kilka godzin później, niż powinno to występować u osoby ze zwyczajowym czasem pracy/nauki od 8:00 do 16:00.


 Typowe pory snu dla osoby z zespołem DSPS to godziny między 2-4 w nocy do 10-14 w dzień. Jeśli możliwe jest chodzenie spać w tych porach, sen osób z DSPS jest prawidłowy, tzn. prowadzi do wypoczęcia. W przypadku narzuconych pór snu przez normy społeczne osoby cierpiące na DSPS mają trudności z rozpoczynaniem snu, jeżeli próbują kłaść się do łóżka wcześniej niż wynika to z ich własnego rytmu okołodobowego oraz mają poważne problemy z wstawaniem porannym. Problemy z wstawaniem i związane z tym częste spóźnianie się do pracy/szkoły, obok objawów wynikających z niedoboru snu (pogorszenie jakości życia, pogorszenie koncentracji uwagi i pamięci, drażliwość), są głównymi powodami szukania pomocy. Metodami leczenia DSPS z wyboru są: terapia behawioralna, leczenie z użyciem melatoniny lub światła (fototerapia).


Rada praktyczna. Jeżeli chcemy wrócić do "normalnych " pór snu, należy przeciągnąć nocną porę zasypiania do coraz późniejszych ...aż do zupełnego niespania w nocy. Kiedy dociągniemy  do 18.00-19.00 należy pilnować tej pory i stosować ją jako czas stałego zasypiania. Bardzo ryzykowne ale pozwala obejść się bez tabletek. Polecam w okresie urlopu:-)


Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

środa, 20 stycznia 2016

Naprawiamy PITTA.

ewazet4@gmail.com


 PITTA , to osoby średniej budowy ciała. Mają dobre krążenie czyli ciepłe dłonie i stopy.Układ trawienny pracuje szybko i sprawnie dzięki czemu mogą jeść dużo i jednorodnie nie przybierając na wadze ( ideał). Aby nie doszło do ich przegrzania potrzebują  dużo pożywienia i napojów, które z natury są wchładzające i nawilżające. Psychicznie to ososby bardzo pojętne, inteligentne i spostrzegawcze.




Przyczyny zaburzenia PITTA:

Żle działają na nią pokarmy gorące i ostre, potrawy smażone, smaki słone i kwaśne, zarywanie nocy, wystawianie sie na ostre słońce. Przy takich warunkach stają się złosliwe, wybuchowe, kłótliwe.

Objawy nasilenia:

Zwiększona ochota na pokarmy wychładzające, przebywanie w chłodnych pomieszczeniach, zbyt lekkie ubrania z powodu ciągłego uczuca gorąca. Ciągłe uczucie głodu, swędzenie skóry, wypryski, pieczenie oczu, zawroty głowy. Stają sie złosliwe, zazdrosne, pojawiają się choroby zapalne, infekcyjne, choroby krwi i wątroby.




Kontrolowanie PITTA:

Należy stosować dietę osłabiającą PITTA.Stosować kąpiele w chłodnej wodzie, masażom z odpowiednimi dla konstrukcji olejkami, W poważnych przypadkach stosować terapię przeczyszczającą. Jeśli nadmiar PITTA doprowadził do ubytku tkanek, nalezy także stosować zioła tonizujące.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Naprawiamy dosze - VATA

ewazet4@gmail.com

 VATA.
Osoby szczupłe, wysokie, o delikatnych mięśniach, ścięgnach i stawach, wąskich biodrach i ramionach. Potocznie mówimy, że to osoby delikatne:-). Czasem występuje brak symetrii między prawa a lewą stroną ciała. To im łamią się paznokcie, strzela w kościach, włosy nie dają się okiełznać, skóra sypie się płatami i swędzi z suchości.Ponieważ są to osoby bardzo uduchowione , wielu wśród nich artystów . Typowym osobnikiem VATA był Chopin. Całe życie chory, zgnuśniały, niemiły,a wielki twórca.
Osoby VATA muszą bardzo dbać o swoje posiłki ( oleistość, ciepło, dobrą oprawę). Mogą jeść bez opanowania a o przytyciu mowy nie ma. Często ( szczególnie kobiety) cierpią z tego powodu, a PITTA i KAPHA zazdroszczą im linii. Kobiety miewają  problemy z cyklem menstruacyjnym. Przy dużym zanieczyszczeniu organizmu może dojść do zatrzymania cyklu ( stres), bolesnością, dużym rozbiciem.
Ponieważ VATA związana jest z ruchem, wszelki jego nadmiar wytrąca ją z naturalnej równowagi, co przejawia się przemęczeniem fizycznym i umysłowym. Zbawienny dla nich jest spokój, ciche miejsca pozwalające rozwijać się twórczo.



Kiedy VATA ulegnie zaburzeniu, pojawiają się wszelkie dolegliwości związane z układem nerwowym ( wielu pacjentów ratuje się terapią psychotropową). Uczucie zimna, często kojarzone jest ze słabym krążeniem, a zgiełk i hałas powodują "nieokreslone" pobudzenie,wybychy emocji, niepokój.
Zaburzenie VATA, mimo, że wygląda całkiem niewinnie, powoduje największe spustoszenia w organiźmie ( artretyzm, skoki cisnienia, sztywność i ból mięśni, bóle i zawroty głowy, zaparcia, bezsenność, objawy starzenia się widoczne na skórze,choroby serca, chroniczne zmęczenie, wszelkimi alergiami pokarmowymi...). Osoby słabe psychicznie uzalezniają się od leków, alkoholu, papierosów, narkotyków. Największy błąd jaki popełniamy rujnując VATA, to :

  • BRAK SNU
  • WSZELKA NIEREGULARNOŚĆ W ŻYCIU

Jest w tym wszystkim dobra, pocieszająca wiadomość. Tak, jak szybko VATA buntuje się i daje nam "mocno popalić", tak równie szybko możemy skierować ją na własciwy tor. Wystarczy samozaparcie i przestrzeganie warunków naprawy, a to dla siebie zrobi każdy:-).




Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Nadciśnieniowcy jest ratunek:-)

ewazet4@gmail.com


Nadciśnienie tętnicze należy do tzw chorób cywilizacyjnych.Dotyka wiele osób - co straszne- coraz młodszych. Na nadciśnienie chorują dzisiaj nawet dzieci. Powodów powstania tej groźnej dolegliwości jest wiele a powodem ich powstanie jesteśmy niestety my sami. Powód główny, to złe jedzenie , stres  wszechobecne tabletki na wszystko. Żaden lek nie jest obojętny dla naszego zdrowia! To sztuczna ingerencja w organizm. Zaleczanie, nie leczenie. To, o co woła nasz organizm, to mądre, zgodne z konstrukcją produkty spożywcze.
Nadciśnienie ma swój początek ( jak każda choroba) w jelitach. Ta przetwórnia pompuje do organizmu to, co jej podajemy. 
Jak zatem zapobiegać i leczyć się bezlekowo? 
Zmienić dietę na odpowiednią do naszej konstrukcji i zaserwować sobie sok z buraka.
 Czyste buraki , mogą być z nacią, przepuszczamy przez sokowirówkę, dolewamy troszkę wody ( 1/4) i pijemy. Efekt obniżenia cisnienia widoczny jest już po godzinie. Jeśli jesteśmy mądrzy i cierpliwi ( w myciu sokowirówki) pijemy sok aż do całkowitego wyleczenia:-). Po nadciśnieniu nie zostanie ślad. Ocalimy serce, mózg ( udar - jakże niebezpieczny ), nabierzemy kolorów i...sprawdzimy przy okazji nerki!. Mocz po wypiciu soku z buraków nie powinien się zabarwiać. Jeśli jednak odbarwi się na czerwono, to znak, że nerki nie są w dobrek kondycji. ( Podobnie działa marchewka. Żółte zabarwienie skóry nie jest dobrym znakiem! Nie ma się z czego cieszyć!).



Skoro jesteśmy przy sokach, mamy okres zimowy , doładujmy się witaminowo. Warzyw jest dostatek, możemy eksperymentować!


Do sokowirówki wrzucamy : pół buraka, marchewkę, nać pietruszki, pół jabłka, garść zielonego szpinaku, jarmuż



... a na wiosnę proponuję zrobić badanie. Oj będzie zaskoczenie:-)


Smacznego!

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com



niedziela, 3 stycznia 2016

Żywe "mięso".

ewazet4@gmail.com

Właściwie mogłabym dzisiaj nic nie pisać. Wystarczą obrazki i pytania, które nasuwają się same. Cóż to takiego?
Akcja dzieje się w Belgi. Tak, Belgia jest potęgą w produkcji TEGO MĘSA. Szbko, dużo, za wielkie pieniądze. Czy jest to smaczne? Mmmm , cieszy się ogromną poplarnością w restauracjach, sklepach, wśrod nieświadomych smakoszy. Pychota! A jakie skutki dla zdrowia? Tego szukajcie w klinikach.


To nie matrix!


Przyrost masy mięśnowej notowany każdego dnia.


Sztuczna masa mięśniowa.


Dumny hodowca dokonuje każdego dnia pomiarów.







Niektórzy eksperymentują na zwierzętach domowych...


"Coś" doprowadzone do ubojni.

Smacznego.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com







sobota, 2 stycznia 2016

Ile cukru?

ewazet4@gmail.com



Najlepiej wcale! Szczególnie tego  białego kupowanego w torebkach na kilogramy.Nie mam pojęcia skąd wzięło sie najbardziej absurdalne powiedzenie o cukrze, który krzepi. Absolutna bzdura! Nic tak nie rujnuje organizmu jak własnie cukier! W czasach dzisiajszych, to nr 1 w nic nie albo wszystko znaczącycm określeniu "choroby cywilizacyjne". To juz cała epoka cukrzyków, zawałowców, ludzi z Alzheimerem, nowotworami jelit, białaczką, próchnicą, grzybicami, bólem stawów...Czy ktoś z Was pamięta chrobę cywilizacyjną spowodowaną alkoholem? Narkotykami? Nie. Cukier jest wszechobecny, reklamowany, pochłaniany przez całe pokolenia i społeczeństwa.



Platki śniadaniowe, słodka przekąska do szkoły, po szkole, dosładzane napoje kawałek czekolady w nagrodę za ładnie zjedzoną kolację – to praktyki często stosowane w polskich domach, w myśl zasady „odrobina nie zaszkodzi” i „wszystko jest dla ludzi”, a gdyby cukier faktycznie wyrządzał nam taką krzywdę, już dawno byłby substancją zakazaną. 
Mało kto wie, że cukier działa na nasz mózg podobnie jak narkotyk i uzależnia mocniej, niż heroina. Do tego zabija powoli, acz skutecznie, trudno jednak czasem zaobserwować nam związek przyczynowo-skutkowy między tym, ile spożywamy cukru, a jak funkcjonuje nasz organizm.
W dzisiejszych czasach przeciętny Polak zjada około 50 kg cukru rocznie, a normy są zupełnie inne!
  • mężczyzna w diecie codziennej - 9 łyzeczek
  • kobieta w diecie codziennej - 5 łyżeczek ( drogie Panie! Zmarszczki to cukier!!!)
  • dzieci - 3 łyżeczki

W przetworzonej żywności, cukier wystepuje w tzw formie ukrytej.
  • płatki Nestle 1 porcja śniadaniowa - 2 łyżeczki cukru
  • butelka Pysia - 9 łyżeczek
  • batonik muesli - 2 łyżeczki
  • jogurt truskawkowy - 4 łyżeczki
  • czekolada mleczna z orzechami - 9 łyżeczek
W ciągu dnia przeciętne dziecko polskie zjada koło 40 łyżeczek cukru!


Czy jest sposób na uniknięcie nałogu cukrowego?
Jest. Najlepsza metoda w przypadku dzieci, to nigdy ( od czasu noworodka) nie dawać do jedzenia łakoci. Nie zna smaku, nie cierpi z powodu jego braku. Jeśli już stanie się - zastąpienie go każdą ilością owoców i warzyw. Po dłuższym czasie organizm zapomina ten wyśmienity smak jakim jest cukier w przeróżnych oprawach i jeszcze większą ilością polepszaczy, a my mamy problem z głowy, pieniądze w kieszeni i dobre samopoczucie.


Dostałam dzisiaj filmik. Dołączam bez  komentarza. Supermarkety niosą smierć. Nie pomogą kremy, spa, botoksy i wyrzucane setki złotych na poprawę zdrowia, bo wszystko idzie z jelit!
Mam świadomość, że jedzenie jest zanieczyszczone, ale NIE DOKŁADAJCIE  sobie bez potrzeby, bo skutki są tragiczne. Doświadczam tego każdego dnia.


https://www.youtube.com/watch?v=7sZ3GBNgNIA#t=310

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

czwartek, 31 grudnia 2015

Kuchnia - danie na dziś

ewazet4@gmail.com


GAZPACHO - CHŁODNIK Z POMIDORÓW - DANIE NA DZIŚ !!!
Składniki:
500g pomidorów
mały ogórek
czerwona papryko
pół cebuli
bazylia, pietruszka
1 łyżeczka przecieru pomidorowego
ząbek czosnku
łyżka oliwy ( odpowiednia do konstrukcji)
grzanki z kromek chleba

Czas przygotowania: do 20 minut
Pomidorom zdejmujemy skórki, pozbawiamy nasion i kroimy w drobną kostkę. Cebulę, ogórek i paprykę również kroimy w drobną kostkę. Trochę warzyw odłożyć, resztę wrzucić do garnka i zmiksować na gładką masę. Dodać zmiażdżony czosnek, oliwę, przecier pomidorowy, sól i pieprz i wymieszać.
Gotowe gazpacho posypać pokrojoną bazylią i pietruszką i schłodzić 
Gazpacho podawać w miseczkach. Jako dodatki, na osobnych talerzach należy podać pokrojone warzywa i grzanki.
Rewelacyjna alternatywa na zupę. 


 

środa, 30 grudnia 2015

Jelita - antybiotyk

ewazet4@gmail.com

Kilkadziesiąt lat temu, kiedy żyliśmy w zdrowym środowisku, antybiotyk był rewolucją ratującą życie. Po terapii antybiotykiem organizm miał szansę wejść ponownie do środowiska naturalnego do jakiego jest stworzony.


W dzisiejszym , nowoczesnym świecie pełnym pośpiechu, innowacji , bakterie, które żyją w układzie pokarmowym "wzmocnione" syntetycznymi lekami wywołują kaskadę reakcji immunologicznych z którymi ogłupiały organizm radzi sobie jak może, a my cierpimy, bo to nic innego jak przeróżne , adekwatne do nowoczesności choroby.Bolą kości - dostajemy lek na ból, bolą mięśnie - dotajemy lek na ból, boli brzuch ( jelita) - dostajemy lek na ból... i tak nakręcamy spiralę z tabletką, która przynosi ulgę. Czy aby napewno? 
Organizm zaczyna produkować przeciwciała. Zaczyna bronić się przed chorobą, przed środkami przeciwbólowymi wytwarzając własną mikroflorę jelit.I tak bakterie jelitowe stają się najważniejszym bastionem kształtującym obraz całego organizmu.


Tak jak na obrazku powyżej powinien zachować się prawdziwy medyk , który dla osoby cierpiącej jest swoistym guru. Ileż osób dowiaduje się w gabinecie o skutkach przyjmowania ogromnej ilości leków, które nigdy nie są obojętne dla zdrowia? Niszczymy lekami jedne bakterie powołując na ich miejsce inne, spożywamy niedozwolone produkty źle współgrające z naszym organizmem i chemią która jest do niego wprowadzana. Ilu lekarzy informuje pacjenta o tym, że trądzik, to w przyszłości kłotpoty ze stawami, że nałogowe, codzienne picie herbaty , to nic innego jak drażnienie bakterii jelitowych i reakcja oraganizmu na nie ( odporność = alergie). 
Bóle stawów to nic innego jak zakwaszenie organizmu! Czy dostał kto kiedy w gabinecie receptę na niejedzenie słodyczy kiedy nie może z bólu wstac z krzesła? Nie! Dostajemy tabletkę.
Po antybiotyku bakterie naszych jelit szaleją dziesięciokrotnie silniej rzucając się na wszystko co osłabione.


 Kiedy pojawia się kaszel, katar i boli nas gardło, lekarze często przepisują antybiotyki, które są w Polsce nadużywane.
Antybiotykami leczymy przeziębienie, grypę, ból gardła, kaszel oraz infekcje wirusowe, w których są one nieskuteczne. 
Nie należy zapominać, że zwierzęta hodowlane, również przyjmują antybiotyki w celu zapobiegania chorobom wynikającym z niehumanitarnych warunków ich życia oraz stymulujących ich rozwój. Wszystkie produkty jakie z nich otrzymujemy (jaja, mleko, mięso) dostarczają nam antybiotyki oraz bakterie antybiotykooporne. To samo dotyczy ryb i owoców morza, które antybiotyki mają dodawane do wody. Warzywa, owoce, rośliny, zboża i orzechy są opryskiwane antybiotykami, aby kontrolować choroby.
Jelita posiadają swój własny ekosystem. W jelicie żyje 10 bilionów bakterii, jest ich 10 razy więcej niż komórek organizmu. Bakterie w samym jelicie grubym ważą około 2 kg.
Jelita, często zwane drugim mózgiem, mogą odczuwalnie wpływać na nastrój i stan psychiczny. Utrzymanie właściwej flory jelitowej jest kluczowe dla zdrowia.
 Antybiotyki nie potrafią rozróżnić dobrych bakterii od złych, wywołujących chorobę. Sieją spustoszenie, efektem którego jest zakłócenie równowagi delikatnego ekosystemu i powstaje dysbioza jelitowa. Antybiotyki mogą niszczyć nie tylko bakterie symbiotyczne zasiedlające jelita, ale także te z innych tkanek i organów. Gdy liczba „dobrych” bakterii spada, mogą rozwijać się inne bakterie, np. drożdże jak Candida Albicans. Drożdże odpowiednio karmione, np. cukrem i przetworzonymi węglowodanami, będą rosły i rozmnażały się, prowadząc do kolejnych zaburzeń, jak chociażby uszkodzenie błony śluzowej jelit.
Zdrowa śluzówka jelita jest szczelna i nie przepuszcza do krwioobiegu niczego. Jeżeli korzystne bakterie w naszym jelicie są zniszczone, to droga do naszego organizmu jest otwarta. Nieszczelne jelita umożliwiają przedostanie się do układu krwionośnego różnym mikrooragnizmom, niestrawionym resztkom pokarmowym i toksynom. Gdy obce substancje dostaną się do krwioobiegu, układ odpornościowy zaczyna je atakować produkując przeciwciała. Z biegiem czasu, układ immunologiczny, wątroba i układ limfatyczny są zmęczone, na skutek czego przeciwciała mogą zaatakować nasze własne organy. Dobrym przykładem jest gluten, który ma podobną budowę molekularną do tarczycy. Kiedy niestrawiony przedostaje się do krwioobiegu, wyprodukowane do walki z nim przeciwciała szturmują też naszą tarczycę. 
Antybiotyki, a także dieta bogata we wszystkie produkty antyodżywcze, między innymi nietolerowane pokarmy, cukry, gluten, soja, kukurydza, produkty GMO, konserwanty, sprzyjają powstawaniu dysbiozy jelitowej i nieszczelnym jelitom. Innymi czynnikami wpływającymi na zdrowie jelit są produkty pro zapalne i infekcje, grzyby, przerost Candidy.


Należy wprowadzić do diety składniki potrzebne do prawidłowego wchłaniania i trawienia, które mogły zostać zaburzone podczas antybiotykoterapii. Enzymy trawienne czy zioła pozwalają trawić właściwie jedzenie tak, aby organizm mógł wykorzystać wartość odżywczą. Układ trawienny jest odciążony, a witaminy i minerały są lepiej wchłaniane.
Probiotyki, będące żywymi szczepami bakterii, pomagają kolonizować florę i pozwalają przywrócić równowagę w jelitach. Tylko niektóre probiotyki dostępne w Polsce są przebadane.
 Niestety prebiotyki odżywiają też drożdże, więc najpierw powinniśmy pozbyć się ewentualnego przerostu Candidy.
Jelita do odbudowy potrzebują wsparcia przy pomocy odpowiedniej diety.
Antybiotyki mogą osłabić nie tylko jelita, ale również działanie wątroby. Warto wspomóc proces detoksykacji wątroby poprzez prostą suplementację ziołową.
Dbajcie o swoją florę jelitową. Już Hipokrates powiedział:


                                         Wszystkie choroby zaczynają się w jelitach.
Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

wtorek, 22 grudnia 2015

Święta:-)

ewazet4@gmail.com



I nastał czas najpiękniejszych świąt w roku:-). Wszystkim moim pacjentom-przyjaciołom i odwiedzającym bloga zdrowia życzę, mądrości w potrawach, bagatych smaków, lekkości, dobrych myśli, ciekawych , kochanych ludzi i duuużo zdrówka!

Ajurweda:-)

Chleb bez drożdży i mąki

ewazet4@gmail.com

Chleb bez mąki i drożdży.

Składniki:


  • 500 g kaszy gryczanej niepalonej
  • 2 łyżeczki soli himalajskiej
  •  woda przegotowana lub filtrowana

Kaszę opłucz na sitku umieść w misce i zalej wodą tylko tyle by pokryła grykę. 
Odstaw na noc (10-12 godzin).
Rano przemieszaj zawartość miski i uzupełnij wodę. Odstaw na cały dzień.
Wieczorem zmiksuj kaszę nie odlewając wody. Dodaj sól i wymieszaj.
 Przełóż do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. 
Umieść w zimnym piekarniku na całą noc. Przez ten czas na wierzchu ciasta pojawi się zaokrąglony „brzuszek”.
Nie wyjmuj chleba i nagrzej piekarnik do 200 stopni C. 
Piecz 50-55 minut.
Wystudź i krój ostrym nożem.
Smacznego:-)


Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

Archiwum bloga