Kontakt

Kontakt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toczeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą toczeń. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2020

Radość, radość, radość :-)

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

                                                                 


                                                                                   


Narodziny są zawsze wielkim cudem, świętem całej rodziny.
Dzisiaj z samego rana otrzymałam  wiadomość od cudownej kobiety, która wytrwale przez dwa lata walczyła z oczyszczeniem organizmu, że...urodziła!
Cudowny synek, wyczekany, okupiony długą i wytrwałą nauką jak żyć zdrowo, jak urodzić zdrowe dziecko  - JEST 10/10.

Droga Magdo, wiem, że jesteś zmęczona, obolała, ale wiem również, że jesteś dzisiaj najszczęśliwszą mamą. Wiem również, że Twój synek będzie najwspanialszym mężczyzną świata bo ma mądrą mamę.
Pozdrawiamy Was i ciszymy się razem z Tobą :-)

http://ajurweda-w-biznesie.blogspot.com/2019/07/spowiedz-magdy.html
http://ajurweda-w-biznesie.blogspot.com/2019/08/kolejny-piekny-list.html



W roku 2019 - 7 nowych żyć
2020 - dzisiaj 1 nowe życie
Ja dzisiaj świętuję :-) razem z Wami!

Zdjęcia umieszczone na stronie są przypadkowe.


 Terapia: ewazet4@gmail.com

sobota, 3 sierpnia 2019

Kolejny, piękny list.

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

                                          I kolejny piękny, wzruszający list od szczęśliwej mamy ( pacjentki):-)
                                                 Jeszcze trochę i dopiszę sobie specjalność NIEMOŻLIWE PORODY!




Przytaczam list w całości bo szczerość jego autorki jest wzruszająca:-)



"Kochana Pani Ewo!

Gdy 16.07. br w mojej skrzynce e-mail pojawiła się „Spowiedź Magdy” uznałam, że nie mogę już dłużej czekać, by wyrazić moją ogromną wdzięczność do Pani.
Moja historia jest bowiem kolejnym dowodem na to, że „ nie ma rzeczy niemożliwych - są tylko ludzie którzy tak myślą”. ;-) 

Tym listem do Pani pragnę podziękować z całego serca w imieniu swoim i swojej rodziny za rady, które mi Pani dała, za zdrowie i przede wszystkim za to, że czuję się najszczęśliwszą osobą na świecie - bo właśnie 16.07. Spełniło się moje największe marzenie i zostałam mamą prześlicznej córeczki, która dostała 10 punktów w skali Apgar.
 
 

Moja historia zaczyna się latem 2016 roku, kiedy to podczas wakacji zauważyłam dziwne zmiany na skórze. Już od dziecka wszelkie alergie i nietolerancje objawiały mi się zawsze różnymi zmianami skórnymi. Tym razem przybrały postać krwiaków, które po prostu nie przestawały znikać przez wiele tygodni. Przeszłam wieloetapową diagnostykę u wielu specjalistów z różnych dziedzin medycyny, by pod koniec października usłyszeć, ze mam rzadką postać tocznia rumieniowatego skórnego z tendencją do przekształcenia w tocznia układowego oraz że ta choroba jest nieuleczalna... na całe życie... gdyż współczesna medycyna nie ma jeszcze na to leku. Jako, że toczeń należy do grupy chorób autoimmunologicznych, wiązano go z niedoczynnością tarczycy, na która się leczę od dziecka. Innymi chorobami towarzyszącymi były u mnie m.in. nawracające stany zapalne zatok, częste przeziębienia, opryszczka, problemy z układem pokarmowym. Zaproponowane w szpitalu leczenie opierało się na zażywaniu drogich sterydów i leków przecimalarycznych, które miałam brać już do końca życia... może i bym na to przystała, gdyby nie skutki uboczne i zagrożenia jakie za sobą niosło przyjmowanie tych leków - częste wymioty połączone z wysoka gorączka, osłabienie, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, groźba pogorszenia a nawet utraty wzroku, alergia na słońce, oslabienie (nie miałam już siły wstać z łóżka , tylko bym spała i spała) , moja skóra zaczęła się ‚sypac’ jak śnieg, zmian skórnych przybywało, piekły, sprawiały ogromny ból, bóle żołądka powodowały zahamowanie apetytu, włosy zaczęły wypadać garściami... pojawił mi się trądzik, którego nigdy nie miałam, a dodatkowy spadek odporności powodował, ze ciagle łapałam jakieś wirusy i sie przeziębiałam. Do tego doszło całkowite zatrzymanie miesiączki. Z dnia na dzień czułam się coraz gorzej ... mój organizm został całkowicie rozregulowany, wyniki były coraz gorsze. W pewnym momencie powiedziałam „dość!” Marzenia o zdrowiu, normalnym życiu i dziecku były coraz bardziej silniejsze a zarazem coraz bardziej odlegle... nie miałam siły na nic... I tak w lipcu 2018 roku znalazłam Panią Ewę....
 
 
Opisywane przez nią przypadki dały mi nadzieje, ze może jeszcze moje życie nie jest przekreślone. Zgodziłam się na wszystko, co zaproponowała mi Pani Ewa - nie miałam nic do stracenia, gorzej nie mogłam się już czuć! Po przeprowadzeniu testu, Pani Ewa ustaliła mój profil zdrowotny, na podstawie którego zaproponowała mi całkowite oczyszczenie organizmu z toksyn i ustaliła indywidualna dietę. Zaufałam całkowicie Pani Ewie. Oczyszczanie trwało 17 dni, później już tylko bezwzględne przestrzeganie indywidualnej diety - bez grzechów i bez ustępstw. Ciągły kontakt telefoniczny i mailowy z Panią Ewą dawał mi nadzieję i poczucie bezpieczeństwa a jednocześnie siłę i wiarę w uzdrowienie. Zalecenia dotyczące stylu życia i odżywiania realizowałam skrupulatnie. Na początku nie było łatwo, ale się nie poddawałam. Z każdym dniem widziałam poprawę, czułam napływ sił witalnych, zmiany zaczęły znikać, nie pojawiały się nowe. I tak po 3 miesiącach „uczenia się siebie” - przestrzegania diety i stosowania sie do zaleceń Pani Ewy, udało mi sie zajść w ciąże. Wszystkie wyniki były wzorcowe, a ja z radością oczekiwałam na przyjście na świat naszego wyczekiwanego cudu ❤️ 
Dziś, między innymi dzięki Pani Ewie, jestem szczęśliwą zdrową mamą szczęśliwego zdrowego dziecka. Wygrałam siebie! Dziękuję Pani Ewo z całego serca! 
Ufam, że dodałam trochę odwagi tym z Was, którzy się jeszcze zastanawiają, czy napisać do Pani Ewy i tak jak ja - zmienić swoje życie na lepsze! 


Z pozdrowieniami, 
Wdzięczna pacjentka :-) "
 
 

Kocham te mądre, walczące dziewczyny. Jest sierpień i jest ósme dzieciątko: zdrowe, zdrowa mama, szczśscie całej rodziny i niewyobrażalny sukces!
Zawsze cieszę się razem z Wami, bo to po trosze również moje dzieci:-)))

Serdeczności znad słonecznego Bałtyku,
Ewa
Ajurweda

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

                                                               

piątek, 28 grudnia 2018

Reumatoidalne zapalenie stawów

Testy ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

                                                             

Reumatyzm, to nie jedna choroba , a zespół chorób w  których dochodzi do zwyrodnienia stawów i tkanek układu ruchu na skutek przeróżnych procesów zapalnych. Jest więc to proces bardzo rozległy w czasie, lekceważony i pomijany w procesach wychodzenia z różnych dolegliwości.
Kazda ch0oroba, w tym reumatyzm manifestuje się specyficznym zespołem objawów.Najczęściej jest to ból różnych okolic ciała, źle leczone stany zapalne np.: zatok, anginy i oczywiście wynikająca z niewiedzy zła dieta.






Słowo "rheum " znaczy śluzowaty ( o śluzie pisałam tutaj http://ajurweda-w-biznesie.blogspot.com/2015/08/sluz.html ) , wodnisty, zapalny.
Proces chorobowy przebiega w trzech etapach:
1. Stan zapalny dotyczy błony maziowej , która wyściela torebkę stawową.
2. Błona stawowa ulega coraz większemu zgrubieniu.
3. Komórki błony wydzielają enzymy, które trawią kości tkankę chrzęstną - tu następuje już wyraźna deformacja stawów.
W ajurwedzie jest to bardzo osłabiona PITTA, co zawsze wyraźnie widać na wykresach pacjentów ( czerwoność, uczucie gorąca)




Artretyzm reumatoidalny jest jedna z najczęstszych dolegliwości stawów. Inne choroby z tej samej rodziny, to: toczeń rumieniowaty układowy (  częsty u osób w młodym wieku), zapalenie wielomięśniowe, zapalenie skórno-mięśniowe, zespół Sjorgena czy twardzina skóry.
Naszym zadaniem jest dostarczać organizmowi to, co niezbędne do prawidłowego funkcjonowania narządów. Wielowiekowe zmiany kulturowe doprowadziły do katastrofy kulinarnej. Większość - jeśli nie wszystkie - chorób ma swój początek właśnie na stole. Nie istnieje jedna, zdrowa dieta dla każdego. Każdy człowiek/organizm, to odrębna maszyna żyjąca ! Kompletną bzdurą są wszelkiego rodzaju gabinety dietetyczne. To moda na chwilę.! Suplementy - trucizna pierwszego sortu! To maskowanie i dokładanie narządom wewnętrznym dodatkowych ciężarów do strawienia i rozprowadzenia po wszystkich kanałach.
Jeśli odżywiasz się prawidłowo , zgodnie ze swoją konstrukcją urodzeniową, będziesz zawsze zdrowy bez witamin w tabletkach, suplementów i źle dobranych ziół.


Na koniec coś miłego:-)
Widziałam wczoraj zdrowego człowieka. Co za widok!




esty ajurwedy dla pacjenta: ewazet4@gmail.com

Archiwum bloga